Artykuły

HISTORIA KOŚCIOŁA TRÓJCY ŚWIĘTEJ
Data dodania: 2009-11-24 22:37:28

W historii omawianego kościoła wyróżnić można trzy okresy: powstanie kościoła i jego stan do drugiej wojny światowej; okres powojenny do 1989 roku oraz okres od 1989 do 2009 roku.

I. Historia kościoła od powstania do drugiej wojny światowej.

Historia omawianego kościoła związana jest ściśle z dziejami luteran na Żuławach Wielkich. Pomorscy wyznawcy Marcina Lutra byli zrzeszeni w Ewangelickim Kościele Unii Staropruskiej i tworzyli największą grupę wyznaniową. W miejscowości Nowa Cerkiew były dwa kościoły: ewangelicki i katolicki pw. Św. Marcina. Blisko siebie, tak jak kościoły, żyli wierni wyznań ewangelickiego i katolickiego. Historia parafii ewangelickiej i kościoła wraz z jego dokładnym opisem oraz znajdujących się w nim zabytków i przedmiotów kultu religijnego została szczegółowo opisana i zilustrowana zdjęciami w pracy Bernharda Schmida „Bau- und Kunstdenkmaler des Kreises Marienburg. 1.Die Stadte Neuteich und Tiegenhof und die Landlichen Ortschaften.”(Heft XIV der Gesamtreihe). Danzig 1919. Od końca XVI wieku w Nowej Cerkwi prowadzone było duszpasterstwo ewangelickie. Pierwszym pastorem ewangelickim wymienianym z nazwiska w 1615 roku był Johann Milesius. Jako pomieszczenie do nabożeństw służył początkowo taras dworu. Po pierwszej wojnie szwedzkiej (1626-1629) wybudowano w 1631 roku specjalny dom (mieszkanie proboszcza połączone z częścią kościelną). W roku 1661 dom ten został zniszczony przez powódź. Odbudowa nastąpiła kilka lat później na folwarku kapitana Stauffenberga. Kościół i dom zbudowano osobno.
W roku 1837 kościół został rozebrany. W 1838 roku pod kierunkiem inspektora budowy tam Gersdorffa zbudowano kościół i 5 sierpnia tego roku poświęcono. Budowa kosztowała 5297 talarów, z czego 2495 zostało ofiarowanych przez cesarza Niemiec. Budynek kościoła 20,75 m długi i 11,70m szeroki zbudowany był z drewnianej kratownicy wypełnionej czerwoną cegłą, dach pokryto dachówką. Zakrystia, przedsionek i pomieszczenie na sprzęty były oddzielone od kościoła. Z dachu wznosiła się prosta wieżyczka. Wolno stojący ołtarz, za nim na wschodniej ścianie ambona były jak całe wnętrze pozbawione ozdób. Szczegółowy opis wnętrza kościoła i wyposażenia znajduje się w aneksie. Okres jest stosunkowo nie najlepiej opracowany jeśli chodzi o życie ludności na terenie omawianej parafii. Po zbudowaniu kościoła życie religijne parafii ewangelickiej rozwijało się pod opieką pastorów. Do parafii należały następujące wioski Nowa Cerkiew, Gniazdowo, Pordenowo – łącznie 550 „dusz”.
Od roku 1853 istniał cmentarz ewangelicki w Pordenowie. Wcześniej zmarłych chowano na cmentarzu katolickim w Nowej Cerkwi. Dokładnych informacji o życiu ludzi na terenie omawianej parafii jest jednak niewiele. Można wnioskować, że stosunki ewangelików i katolików były poprawne. Nic nie wiadomo o próbach nasilenia procesów germanizacyjnych na tych terenach. Zapewne jednak wcielenie omawianych ziem do zaboru pruskiego służyło wzmocnieniu ewangelicyzmu. Zwłaszcza, że na początku Kościół ewangelicko-unijny w Wielkopolsce i na Pomorzu był zależny od central zagranicznych. Wyraźne problemy pojawiły się po klęsce Rzeszy Niemieckiej w 1918 r. W Wersalu zwycięskie mocarstwa podyktowały twarde warunki dla pokonanych. Pomorze Gdańskie zostało przyłączone do Polski. Dla Polaków po ponad 150 latach niewoli narodowej była to ogromna radość. U Niemców pomorskich pojawił się niepokój i lęk przed zemstą ze strony ludności polskiej. Okres 1920-1938 był czasem narastania antagonizmów i wrogości. W tej zmienności położenia Polaków i Niemców zamieszkujących Pomorze uwidoczniły się tendencje do zachowywania własnej tradycji i odrębności narodowej. W podtrzymywaniu niemieckiej tradycji na Pomorzu po decyzji w Wersalu zasługi miał Kościół ewangelicko – unicki. Mniejszy wpływ miał Kościół ewangelicko luterański, sekty ewangelickie oraz niemieccy księża katoliccy. Rok 1939 przyniósł radykalną zmianę na korzyść ludności niemieckiej. Niemcy w myśl polityki faszystowskiej stali się „narodem panów”. Było to jednak krótkotrwałe wzmocnienie ewangelicyzmu. Zakończenie drugiej wojny światowej było właściwie końcem luteranizmu na tych ziemiach. Po II wojnie światowej, od 1945 roku znowu Niemcy stali się ofiarami terroru zwycięskiej Armii Czerwonej. Czasy PRL przyniosły też zarządzenia dyskryminujące ludność niemiecką. Nadeszły prześladowania i przymusowe wysiedlenia. Po akcji wysiedleńczej 1945 roku zbory ewangelickie na obszarze Pomorza Gdańskiego zostały opuszczone. Konsystorz ewangelicko-augsburski z siedzibą w Warszawie organizował dla ludności polskiej przybywającej na tereny opuszczone przez Niemców opiekę duszpasterską. Opieką zostali również objęci ewangelicy niemieccy, którzy pozostali na tych terenach. Pastor Zygmunt Michelis i jego następca Edward Dietz do 1983 roku byli oficjalnymi delegatami Konsystorza na Pomorze Gdańskie. Starli się oni o przejmowanie opuszczonych świątyń ewangelickich oraz o organizowanie kultu religijnego na tym terenie. Niestety ich działania nie przyniosły zamierzonych efektów z powodu niewielkiej liczby wyznawców Marcina Lutra oraz antyreligijnej polityki ówczesnych władz.

II. Historia powojenna świątyni ewangelickiej w Nowej Cerkwi do roku 1989.


Kościół ewangelicki w Nowej Cerkwi przetrwał wojnę w bardzo dobrym stanie. Ogromne zniszczenie kościoła było wynikiem jego dewastacji w okresie powojennym. Część ludności niemieckiej zamieszkującej teren parafii w Nowej Cerkwi uciekła przed nadejściem Armii Czerwonej. Pozostali w większości byli wysiedleni po zakończeniu wojny. W to miejsce przybyli polscy katolicy. Wśród nich prowadził duszpasterstwo kapłan, który korzystał ze świątyni katolickiej pw. Św. Marcina. Kościół ten znajdował się w niewielkiej odległości od kościoła ewangelickiego. Proboszcz wraz z wiernymi opiekował się także świątynią ewangelicką w Nowej Cerkwi i chronił ją przed zniszczeniem. Jeszcze w 1948 roku kościół ten znajdował się pod jego opieką. Brakuje informacji jak długo trwał taki stan. W czerwcu 1950 roku dyrekcja jednego z państwowych majątków rolnych zwróciła się z prośbą do władz powiatowych w Pruszczu Gdańskim o oddanie jej kościoła ewangelickiego w Nowej Cerkwi, aby zrobić w nim magazyn zbożowy. Prośba ta została pozytywnie rozpatrzona przez władze powiatowe, wojewódzkie a także władze centralne. Zastępca dyrektora Urzędu do Spraw Wyznań w Warszawie Roman Darczewski 18 maja 1951 roku udzielił zgody na zamianę kościoła w magazyn zbożowy. Postawił jednak warunek, że świątynia musi być pozbawiona charakteru sakralnego w zewnętrznej architekturze. Pracownik Urzędu do Spraw Wyznań żądał, aby rozebrano drewnianą wieżę nad wejściem do kościoła i zamurowano okna. Dyrekcja państwowego majątku rolnego zgodziła się na wymóg Urzędu do Spraw Wyznań. Wieża została usunięta z dachu kościoła prawdopodobnie jeszcze przed końcem roku 1951. Kościół przeszedł w zarządzanie dyrekcji majątku rolnego. Zrobiono w nim magazyn zbożowy, a w późniejszym czasie przechowywano nawozy sztuczne.
Jeszcze we wrześniu 1950 roku władze oceniały stopień zniszczenia budynku na 30%. Jako magazyn kościół używany był jeszcze w latach siedemdziesiątych. Uległ jednak ogromnemu zniszczeniu i nie można go było nadal eksploatować. Wtedy dyrekcja zrezygnowała z obiektu. Od połowy lat siedemdziesiątych świątynia stała całkowicie opuszczona ulegając dalszej dewastacji. Jej stan można opisać następująco: zniszczony dach, przez który wlewała się woda, brak okien, dziury w ścianach, wilgoć, zniszczone podłogi i empory, przeżarte i przegniłe elementy drewnianej konstrukcji. W kościele nie pozostało nic z jego dawnego wyposażenia. W roku 1989 zniszczone było jedno przęsło ściany bocznej, a cała budowla groziła zawaleniem. W takim stanie, w listopadzie 1989 roku kościół został przejęty przez parafię Świętej Trójcy w Elblągu.

III. Powstanie parafii Świętej Trójcy, przeniesienie i rekonstrukcja kościoła ewangelickiego z Nowej Cerkwi.


W dniu 26 sierpnia 1989 roku powstała parafia pw. Świętej Trójcy w Elblągu. Ksiądz Biskup Warmiński Edmund Piszcz w swoim dekrecie określił następujące granice parafii: od północy tor kolejowy, od zachodu rzeka Elbląg, od południa obwodnica miasta, od wschodu lotnisko. Dzielnica, którą objęła nowa parafia nazywa się Zatorze. Jej zabudowa to w większości przedwojenne domki jednorodzinne, szeregowe oraz powstałe po roku 1970 wieżowce i inne bloki mieszkalne. W momencie powstania parafia obejmowała około 6000 wiernych. We wrześniu 1989 roku została zbudowana tymczasowa drewniana kaplica na czas trwania budowy docelowego kościoła. Rozpoczęły się prace organizowania życia religijnego w nowej parafii. Proboszczem został mianowany ks. Zbigniew Kulesz, były wikariusz parafii św. Mikołaja, do której należała dotychczas dzielnica Zatorze. Ks. dr Mieczysław Józefczyk, proboszcz parafii św. Mikołaja, był inicjatorem powstania nowej parafii i od początku pomagał i wspierał we wszystkich działaniach nowomianowanego proboszcza. Równolegle do prac duszpasterskich w parafii na Zatorzu zastanawiano się nad miejscem lokalizacji świątyni. Ksiądz dr Józefczyk, będąc dziekanem dekanatu Elbląg I, do którego należała nowa parafia i jako wikariusz biskupi wikariatu elbląskiego diecezji warmińskiej, wyszedł z propozycją przejęcia kościoła ewangelickiego w Nowej Cerkwi, rozebrania go i przeniesienia, a następnie rekonstrukcji na terenie nowej parafii. Tego rodzaju przedsięwzięcie miało już miejsce w wypadku kościoła ewangelickiego przeniesionego, z inicjatywy Księdza Infułata, z miejscowości Kaczynos do utworzonej w 1980 roku parafii bł. Doroty z Mątów w Elblągu.
Kościół z miejscowości Nowa Cerkiew, podobnie jak wcześniej świątynia z miejscowości Kaczynos, był wielką troską wojewódzkiego konserwatora zabytków w Elblągu – pani dr Marii Hoffmann-Lubockiej. Dokonana została inwentaryzacja kościoła w 1990 roku, który był ówcześnie w opłakanym stanie i powstały plany przeniesienia go i zrekonstruowania w parafii pod wezwaniem bł. Jerzego Matulewicza w Pasłęku. Proboszcz parafii ks. Roman Żandarski przejął dokumentację inwentaryzacji wraz ze szczegółowymi zdjęciami. Wykonane zostały plany koncepcyjne adaptowania kościoła do potrzeb nowej parafii w Pasłęku. Ostatecznie jednak ksiądz proboszcz, wraz z radą parafialną, wycofał się z tego pomysłu uznając, że świątynia będzie za mała. Wobec takiej sytuacji wikariusz biskupi ks. dr M. Józefczyk zwrócił się z propozycją przejęcia świątyni przez proboszcza parafii Świętej Trójcy w Elblągu. Plan został przyjęty. Wojewódzki konserwator przyjęła i poparła pomysł wikariusza biskupiego i rozpoczęły się formalności prawne i prace związane z rekonstrukcją kościoła na nowym miejscu. Ksiądz proboszcz Zbigniew Kulesz dnia 16 października 1989 roku wystąpił z prośbą do wojewódzkiego konserwatora zabytków o przeniesienie kościoła z Nowej Cerkwi na teren jego parafii. Decyzję pozytywną o przekazaniu kościoła wydano na początku listopada 1989 roku. Radni Gminnej Rady Narodowej w Ostaszewie przyjęli także decyzję konserwacji zabytków w tej sprawie. Od 2 lipca 1990 roku rozpoczęła się rozbiórka kościoła w Nowej Cerkwi, która trwała do początku sierpnia tegoż roku. Kościół po wcześniejszej inwentaryzacji, którą wykonał pan architekt Janusz Różański, został rozebrany i przetransportowany do Elbląga.
Części zdemontowanego kościoła, a więc drewno, cegła i dachówka zostały złożone w gospodarstwie państwa Kmiecików przy ul. Malborskiej. Po konsultacji z konserwatorem zabytków już w we wrześniu 1990 roku rozpoczęto przygotowywanie nowych elementów kościoła w miejsce zniszczonych. Cała konstrukcja drewniana – kratownica, na której wzniesiony był kościół, oraz belki - słupy nośne o długości kilkunastu metrów i grubości 30 X 30 cm musiały być wykonane na nowo. Było to bardzo skomplikowane zadanie ze względu na trudności w zakupie tak ogromnej ilości drewna sosnowego o najwyższej jakości. Materiał ten musiał posiadać najwyższą jakość ze względu na wymagania konstrukcyjne. Drewno wymagane do tego typu konstrukcji nie może być pozbawione żywicy. Taki materiał był wtedy trudny do nabycia. Na podstawie inwentaryzacji, zdjęć fachowcy - cieśle rozpoczęli żmudną i ciężką pracę odtworzenia zniszczonych części. Większość elementów drewnianych (około 90%) musiała być zastąpiona nowymi. Znikome ilości krótkich belek zostały zakonserwowane i oczyszczone, większość jednak musiała być zrekonstruowana i wymieniona. Praktycznie więc było to raczej odtworzenie według inwentaryzacji konserwatorskiej wiernej kopii poprzedniego kościoła. Wielką trudnością było także odszukanie cieśli, którzy znaliby się na takiej obróbce drewna (łączeniu elementów konstrukcji bez użycia gwoździ). Zdobycie funduszy na ten cel było ogromnym problemem. Finansowanie budowy kościoła w większości to dobrowolne datki wiernych, pomoc organizacji i osób prywatnych z zagranicy (głównie z Niemiec) oraz dofinansowanie Konserwacji Zabytków. Całością prac rozbiórkowych kościoła w Nowej Cerkwi jak również rekonstrukcją na nowym miejscu u zbiegu ulic Olsztyńskiej, Kieleckiej i Łódzkiej kierował pan Zdzisław Olszewski, mieszkaniec dzielnicy Zatorze w Elblągu. Zestawianie głównej konstrukcji kościoła trwało dwa lata. Kościół został w stanie surowym oddany do użytku w październiku 1992 roku. Dnia 11 listopada 1992 roku Ks. abp Edmund Piszcz wraz z Ks. bp. Andrzejem Śliwińskim i Ks. bp. Józefem Wysockim pobłogosławili świątynię. W uroczystości uczestniczyli licznie zgromadzeni duchowni i wierni. Przez następne lata trwały prace wykończeniowe wewnątrz kościoła. Z wystroju wnętrza nic się nie zachowało, nie ocalały też żadne sprzęty liturgiczne (prawdopodobnie znajdują się w innych kościołach lub zostały zagrabione). W kościele po poświęceniu odtworzone zostały empory wraz z balustradami oraz drewniane schody prowadzące na chór. Posadzka kościoła wcześniej złożona z cegieł zastąpiona została płytkami o kolorze i rozmiarach przypominających cegłę. W nawie głównej i pod ścianami zamontowane zostały sosnowe ławki z oparciami i klęcznikami. Dokończona została wieża znajdująca się nad prezbiterium, a nie jak zwykle bywa nad głównym wejściem. Wieża jest nowym obiektem projektu pana architekta Janusza Różańskiego z Elbląga.
Trwają w dalszym ciągu prace nad ukończeniem wystroju prezbiterium (jest to nowa część kościoła) w nawiązaniu do całości stylu kościoła oraz zagospodarowaniem przestrzennym otoczenia kościoła tzw. małej architektury. Wierni parafii Trójcy Świętej z ogromnym entuzjazmem i radością podjęli się dzieła budowy kościoła. Od pierwszych dni rozpoczęcia prac budowlanych wielu mężczyzn społecznie brało udział najpierw przy wznoszeniu tymczasowej kaplicy, później przy rozbiórce kościoła w Nowej Cerkwi oraz przy rekonstrukcji tej świątyni na nowym miejscu. Na każdej z ulic osoby z Rady Finansowej Budowy Kościoła zbierały systematycznie ofiary na ten cel. W wielu pracach porządkowych brały udział dzieci i młodzież. Dużą pomocą przy wznoszeniu świątyni wykazali się żołnierze z na czele z pułkownikiem Zbigniewem Rucińskim, dowódcą jednostki wojskowej na Zatorzu. O wielkim zaangażowaniu wiernych w budowę kościoła świadczy fakt, że w ciągu dwóch lat kościół został oddany do użytku. IV. Podsumowanie W roku 2009 mija 20 lat od momentu powstania katolickiej parafii pw. Świętej Trójcy w Elblągu, w której użytkowaniu znajduje się ewangelicki kościół. Historia i dzieje powstania tej zabytkowej świątyni łączą się ściśle z losami wielu wiernych kościoła luterańskiego. Historią wzajemnych stosunków ludności wyznania ewangelickiego i rzymskokatolickiego, zamieszkujących omawiane tereny zajmują się w swoich opracowaniach m.in. Dariusz Matelski, Piotr Szczudłowski i Elżbieta Alabrudzińska. Wybrany przykład omawianego kościoła ukazuje częste na Żuławach sytuacje przejmowania po II wojnie światowej opuszczonych kościołów ewangelickich przez katolików. Dzieje ewangelickiego kościoła z Nowej Cerkwi są przykładem uratowania przed całkowitym zniszczeniem świątyni będącej świadectwem życia wspólnoty ewangelickiej. Dzięki rekonstrukcji porzuconego kościoła i przejęcia go przez Kościół katolicki został ocalony zabytek. Obiekt w dalszym ciągu jest miejscem modlitwy wiernych i sprawowania kultu religijnego. Jest to także „żywy” symbol szacunku i nawiązania do dziedzictwa kulturowego tych, którzy zamieszkiwali przed nami te tereny. Uratowanie świątyni ewangelickiej jest również praktycznym przykładem ekumenizmu katolicko - ewangelickiego na terenie diecezji elbląskiej. Godnym podkreślenia jest fakt odwiedzenia przez ewangelików zamieszkałych aktualnie w Niemczech kościoła zrekonstruowanego w parafii Świętej Trójcy. Wielu z nich było w tym kościele ochrzczonych i wyrażają wielką radość z faktu odtworzenia zniszczonej świątyni i użytkowania jej w dalszym ciągu jako miejsca oddawania czci Bogu. Omówione okresy istnienia tej świątyni ukazują nam fakty historyczne, które mogłyby ulec zapomnieniu, ale przede wszystkim rolę kościoła jako czynnika integracyjnego i łączącego ludzi różnych narodowości i wyznań. Uratowanie omawianego kościoła miało na celu ochronę przed profanacją miejsca kultu religijnego i przywrócenie mu funkcji zgodnie z jego pierwotnym i jedynym przeznaczeniem. Większość świątyń, które nie zostały przejęte przez katolików w okresie powojennym uległa dewastacji i znikła z powierzchni ziemi.
Dzięki odbudowie tego kościoła, który jest również związany z historią wielu Niemców zamieszkujących te tereny, został ocalony element dziedzictwa kulturowego tych ziem. Nastąpiło zbliżenie wiernych obu narodowości i wyznań. Owocem tego zbliżenia były wzajemne spotkania polsko-niemieckie grup parafialnych młodzieży i dorosłych na terenie obu krajów. Uczestniczyli w nich również ewangelicy. Współpraca przy odbudowie kościoła i osobiste kontakty Polaków i Niemców pozwoliły przezwyciężyć wzajemne uprzedzenia narodowościowe i wyznaniowe. Jest kolejny krok na drodze do wzajemnego pojednania i poprawienia stosunków sąsiedzkich.

Ks. Zbigniew Kulesz